Ale ja nigdzie nie twierdzę, że giełdy na Zachodzie są lepsze ! Rzuciłem raczej pytanie do osób, które tam bywają, aby napisały coś o tym, ale póki co bez odzewu.

Zdjęcia to jednak nie wszystko, zawsze relacja jest źródłem pewniejszym. Pisałem już kiedyś o koszmarnym sposobie sprzedaży zwierzat w Hiszpanii, znane są fatalne warunki w sklepach zoo w USA. Ja nie mam "kompleksu Polaczka" i bardzo tego nie lubię. Jeśli tam jest tak źle to czy należy się na tym wzorować. To co cechuje giełde w Hamm to na pewno fakt, że zdecydowanie dominują tam zwierzęta z hodowli ( w porównaniu z giełdą w Polsce czy Czechach), a nie z odłowu, ale jak są sprzedawane i trzymane, nie wiem.

Tak jak pisałem pudełko nie musi być wielkie (ale takie aby zwierzę mogło się ruszyć !), bo trudno oczekiwać, aby było to najlepsze miejsce do odbywania wędrówek, ale powina być możliwość schowania choćby części ciała. O dostępie powietrza nawet nie wspominam, bo to szczyt barbarzyństwa.