Ja tez bywalam na gieldach m.in. w Czechach, i tez jest tam piwo. Ba! Nawet na glownej sali, tam gdzie sie sprzedaje zwierzeta. Zreszta, mocniejsze % tez sa. I nikt sie z tym specjalnie nie kryje.

Dlaczego, Ciapku, mam nie porownywac gieldy do jarmarku, festynu czy koncertu?? Czym sie to rozni?? Ze sprzedaz zwierzat? Czy gielda rzadzi sie innymi prawami? Co oznacza uzyte przez ciebie sformulowanie "taka impreza"? To nie kolko rozancowe... Ja np. nie moge byc po gieldzie w "Tawernie"... Jak ktos chce, to pije piwo, a jak nie, to nie pije. Jak juz powiedzialam, inna sprawa jest to, ze nie powinno sie sprzedawac alkoholu nieletnim i jestem za tym absolutnie.

Maksie, na razie mnie nikt nie obrazil (chyba ze jakas wypowiedz usunieto), no i nie mam zadnej rangi, a jak mam (o czym nie wiem), to prosze sie do mnie zwracac per "generałowo" .

Zloty-elf, a coz to za przeslanie??? Jakie przeslanie moze miec, za przeproszeniem, goly tylek???? Moge powiedziec, ze mnie uraza publikowanie aktow w necie, tak jak ciebie oburza piwo na imprezach...