Jak pisałem wyżej... znajoma miała bardzo podobne pęcherze tylko, że tego było diablo więcej. Dostała tej reakcji po karmieniu karaczanów surynamskich, do których terrarium trzeba było się wsunąć (duuuuże było). Więc miała kontakt z wydzielinami w dużym stężeniu i na dużej powierzchni.
Choć ja, mimo, że częściej się z nimi stykałem nie dostałem tego... to chyba kwestia osobnicza.
Zastanawiam się tylko czego tak nagle Cię dorwało ni z tego ni z owego... może jakaś reakcja obronna? Ostatnio jak brałem na ręce Blaberusy i je drażniłem wydawało mi się, że wydzielają jakąś woń. Miał ktoś podobne wrażenie?