Pajączek rzeczywiście piękny, ale jeszcze piękniej potrafi ugryźć.Podjadał mnie systematycznie w nocy.Rano po nim pozostawały ślady na skórze jak po ugryzieniu miniaturowego wampira.Kryjówkę miał pod łóżkiem więc nie mósiał daleko chodzić na żer.Przed śmiercią był już nieźle wypasiony.Pomysł z wypuszczaniem na pokój nie jest najlepszy.