samemu ja zabic? jak? walnac glowa o stoł? czy odciac jej cos nozem? moze pod prad podloczyc? albo do sloika wlozyc bez dziurek zeby sie udusila? jakie metody stosujesz? Skrecasz kark? Ty sam zaprzeczasz sobie... piszesz ze oglodanie smierci nie jest normalne. Czyli jestes nienormalny bo jak ja zabijasz to musisz sie patrzyc jak umiera chyba ze zostawasz ja i wychodzisz z pokoju? To Ty jestes psychiczny a nie ludzie na ktorych najezdzasz mowiac ze smierc ich podnieca, moze poprostu nie potrafia jej zabic samemu a waz jesc musi. A wiec wyszlo ze jestes nienormalny (twoja teoria), nie dosc ze sie patrzysz to jeszcze uczestniczysz aktywnie w jej smierci....heh. Juz wole zeby ja waz zabil przynajmniej to jest jak (mniej wiecej) w lancuchu pokarmowym niz mialbym sam ja usmiercic... chyba za malo albo za duzo tych ksiazek przeczytales...