Ja sie przyzwyczailem i lubie patrzec na karmienia , koledzy zawsze wpadaja zobaczyc jak karmie , nie chodzi o przygladanie sie smierci myszy tylko obserwacje weza . A co do swinek , to jakos nie cierpie tych zwierzat , siedza tylko w miejscu i nic nie robia z pewnoscia za jakis czas przyjdzie kolej na mnozenie i swinek