Moze przekonaj ją, ze to nie są zwykle domowe prusaki, tylko karaczany pochodzące z tropikalnych środowisk, nieprzystosowane (jeszcze;>) do swobodnego egzystowania w naszym otoczeniu (np. za mala wilgotnosc). Nie wiem jaki masz gatunek, ale zrób jej wydruk strony: http://biology.pl/insects/blabeus.html
Ciekawy jest fakt iż w scenach filmowych owady te pojawiają się często w miejscach, które znacznie odbiegają od ich naturalnego środowiska bo czyż stworzenia zamieszkujące lasy deszczowe mogą żyć w grobowcach albo kanalizacji :-). A wracając do gatunku Blabeus giganteus chciałbym nadmienić, że w przypadku ucieczki tych owadów z terrarium hodowlanego nie należy się obawiać ich inwazji na nasze mieszkania. W mieszkaniach zadomowiły się dwa mniejsze gatunki karaczanów: karaczan amerykański Periplaneta americana i prusak Blattela germanica. Karaczan Blaberus giganteus najprawdopodobniej szybko zginie w naszych niedogrzanych mieszkaniach a nawet jeśli tak się nie stanie to zbyt niska temperatura i niedostateczna wilgotność powietrza uniemożliwią jego rozmnażanie.
P.S. Moglbys np. zeskanowac ten artykuł, w ktorym byly te "prawdy" o karaczanach opisane?
Pozdrawiam.