ja bym sie najchetniej trzymał na uboczu ale wkoncu sie odezwałem bo mnie w to wciągnęliście... to mnie zaniepokoiło sir bonzo chce wytłumaczyć sytuacje, rozmawiać a pylius odkad pamietam miał wszystko w nosie, 0 reakcji, 0 odpowiedzi, ciagle powtarzajac ze on ma racje ze on ma swiadków a z tego co widze jest tylko mocny w gębie i nie ma argumentów, potrafi tylko rzucac inwektywami a nie rozwiazac sprawe jak profesionalista