Hey!
Hah,ja również zaliczyłem wystawę. Pomysł i realizacja raczej na plus.Szkoda tylko,że wystrój składa się ze sztucznych roślin(to nie tylko moje zdanie,a gatunki prezentowane nie wzbudzają najmniejszych emocji(może poza Drymarchon corais).Ale nie chodzi przecież o 'dopieszczenie wyjadaczy',ale o zachęcenie i zainteresowanie ludzi terrarystyką.
I ten Furcifer pardalis na plakatach reklamujacych imprezę...Aż żal,że nie znalazł sie w żadnym z terrariów...
ps. ciekawe,kto i kiedy zbłażni Gucwińskich...
Pozdrawiam,hatiras