Książka leży w pracy więc dopiero w poniedziałek podam ci tytuł. Nie jest to najnowsze dzieło więc być może ma to związek ze zmianami w systematyce (w zasadzie na pewno) - tam obie nazwy są równorzędne i używane zamiennie. Zapamiętałem to, bo gdzieś trafiłem również na obie nazwy przy opisie czerwonolicego.