panowie, Haniu, moim skromnym zdaniem użalanie sie nad sobą nic wam tutaj nie pomoże... Takie podejście do sprawy jest najłatwiejsze, dlatego wszyscy, lub prawie wszyscy, tak robią. Upadasz, podnieś się, otrzep i wal dalej przebojem przez życie. Nie zastanawiaj sie czy coś jest dobre czy nie... Nasze życie jest za krótkie.
Nie brzmi to tak jak bym chciał ale mam nadzieje że ogólny sens jakoś udało mi sie przekazać.

P.S. CARPE DIEM )))