co do kwiatków to napewno bedzie te czerwona róża (ta taka metrowa).

Wienio-wiem gdzie to jest ale troche tam ciemno i nie widać co sie je:P ale pomyśle na tym, ale żeby ją zaprosić do Sphinksa to bym potrzebował grubej gotówki, bo tanio tam nie jest:-)

Rammstein-dzięki za wczorajszą rozmowe i za ten wierszyk:-)