Tak sie niedawno z Olkiem zastanawialismy, czy Japończycy płaczą ze śmiechu oglądając Kill Bill i mówiącą po japońsku Umę, czy też ma niezła wymowę. No ale pewnie nauczyli ja porządnie.
Poza tym kiedyś rozmawiałam z Japonką (nietrzeźwa byłam okrutnie) i bawiłysmy się w powtarzanie trudnych wyrazów i wyrażen w obu językach. Jej nie wychodziły chrząszcze po polsku a mi coś tam po japońsku owszem, he he. Ponoć Polakom stosunkowo łatwo przychodzi nauka japońskiego. No to powodzenia!

Natalia