ALBERT TAYLOR - Wędrówki duszy
BRUCE MOEN - Podróż poza wszelkie wątpliwości
BRUCE MOEN - Podróże do życia po śmierci
BRUCE MOEN - Podróże w nieznane
Darek Sugier - Miłość i Wolność Poza Ciałem
DR RAYMOND MOODY & PAUL PERRY - Odwiedziny z zaświatów
JOSEPH McMONEAGLE - Wędrujący umysł
RAYMOND A.MOODY Jr - ŻYCIE PO ŻYCIU, CZĘŚĆ 2 (obecnie rozszerzona i o tytule Refleksje nad życiem po życiu)
ROBERT A. MONROE - Dalekie podróże
ROBERT A. MONROE - Najdalsza podróż
ROBERT A. MONROE - Podróże poza ciałem
to mam

Co do presetow, to juz od dawna nie mam ich niestety, a zaluje, bo tez moglyby sie przydac.
Jezeli nie mozesz oobe osiagnac naturalnie, to probuj przez synchronizacje polkul mozgowych przy uzyciu tych presetow. Oobe naturalne i takie jest takie samo, jedynie droga do osiagniecia go jest troche inna.

Co do szumow, itd. to znam ten bol. Nie bede ukrywal, ze w takich wypadkach jestem troche strachliwy i jak siedzialem po ciemku probujac sie skoncentrowac na wizualizacji.. i jak mi skrzypnelo lozko, to myslalem, ze umre tam ze strachu :]
Pozniej, gdy pojawialy sie szumy, piski i krzyki, zwykle przerywalem oobe i sprawdzalem, czy aby na pewno jestem sam w pokoju. Staralem sie to ignorowac i udalo sie.


Tak sie zlozylo, ze ostatnio na religii czytalem artykul "O czlowieku, ktoremu objawilo sie pieklo"
Po przeczytaniu tego artykulu dlugo nie moglem powstrzymac sie od smiechu (gazeta "Milujmy sie"). Mianowicie pisalo tam, ze czlowiek probowal "szatanskich praktyk ezoterycznych" i przy wychodzeniu slyszal piski, widzial dziwne obrazy i nagle cos jakby go zassalo... czul sie okropnie i czul sie tym przytloczony, lecz dzieki Bogu udalo mu sie wrocic.
Powiem tak: gdyby ten czlowiek wiedzial, co go czeka dalej, to na pewno by nie wracal. A tak to wrocil przerazony, zdegustowany i stracil mozliwosc podrozowania po najpiekniejszym miejscu we wszechswiecie. Czlowiek ten po prostu wycofal sie na samym poczatku i jedyne, co teraz pamieta, to nieprzyjemne uczucie odrywania sie ciala subtelnego od ciala fizycznego... Byl zbyt tchorzliwy, zeby isc dalej i przezyc nowe doswiadczenia. Ja tez na poczatku sie balem, ale powiem tak... zeby cos osiagnac, trzeba zaryzykowac. A projekcja astralna nie jest bardziej niebezpieczna od picia herbaty w sobotnie popoludnie... bo herbata mozna sie zachlysnac.