Nigdy w życiu. Słuchanie "radyja" służy zbożnym celom.
A na marginesie - mieszkała swojego czasu nade mną przygłucha babcia bedąca wierną fanką tadzika. Co ranek miałem darmowy budzik o 6:00 w postaci audycji porannej...
Babcinka chyba już zeszła z tego świata lub ogłuchła do końca. Efekt taki sam - nic mnie nie zatruwa. :>