dr Robert: przeciez Ty nie jesz pieskow, tylko krowki i swinki.
Podobnie jak ja, mam pajaki, ktorych raczej nigdy nie jadlem z tego co mi wiadomo, ale na wszelki wypadek zapytam jeszcze kolegow, z ktorymi ostatnio pilem.

Mam rozumiec rowniez, iz Twoj piesek nie dostaje w ogole pokarmu miesnego?
Jak w tym momencie polaczysz milosc do pieska (ktorego glodzisz) z miloscia do pokarmu?

Kazdy robi, co lubi. Nie popadajmy w przesade. Jesli Cie dziwi, jak ja lacze cokolwiek- trudno, po prostu przyjmij do wiadomosci, ze bez zbednych problemow mi sie to udaje, gdyz taka mam biologie i nature, nie widzac w tym nic zlego, jednoczesnie bedac wrazliwym.

A wojowanie fanatykow jest dlatego zle, gdyz niedlugo stwierdzicie pospolu z ekologami, ze defekacja jest procesem bardzo zanieczyszczajacym srodowisko i zaczniecie sie powstrzymywac, wyzywajac innych od "gowniarzy" tak, jak teraz wyzywacie od "padlinozercow" przy jednoczesnym uzalaniu sie, ze "nikt nas nie kocha".