Podejrzewam, że przykrym akcentem powyżej zakończy się wkrótce dyskusja.
Ważne są takie sygnały, przebłyski, żeby czyjeś zastane, mętne bajoro pobudzić do myślenia.
Wszyscy się chyba uczymy, wszyscy śmiejemy się ze swojego patosu z roku na rok, rokrocznie. Ufam, że gdyby ustalić kolejne statystyki, duża część poglądów dyskutantów przeewoluuje.
Pozytywnie, bo w końcu wszelka cywilizacja, a więc prawo, ukuwanie świadomości zbiorowej itd. nie dopuszczą koniec końców do infantylizmu wtórnego, sterydowej głupoty i rządów jaskiniowców.