Ja mówiłem że jeżdżę tylko na placach zamkniętych,gdzie nikogo nie ma i pod opieką mojego szwagra,znakomitego kierowcy,rajdowca kiedyś.Starzy by mi w życiu nie pozwolili wyjechać na ulicę nawet motorynką czy maluchem bez prawa jazdy.Ja się i m nie dziwię-sam bym się martwił o dziecko i o innych.I dlatego do zrobienia prawka nie wyjadę na ulicę.