Hehe mnie ostatnio mama z krzykiem na podworko zawolala ze pies na cos szczeka poszlem i patrze nietoperek biedny lezy na sloncu i sie meczy chyba byl wykonczony podnioslem go w rekawiczce ogromy pisk wydawal jak go podnosilem obejrzalem czy nie mial ran i zanioslem go do piwnicy polozylem na taczce wlasnie teraz mi przypomnialas poszlem zobaczyc czy jest i go nie ma tam gdzie go kladlem wiec widoncznie w ciemnosciach i wilgoci odzyl i sie gdzies w piwnicy powiesil jak nadejdzie czas niech sobie sam wyfrunie.