Czego ja nie lubie...hmm, Ich Troje, calego hipho polo, oprocz:
- Molesty - do tej kapeli mam ogromny sentyment. Oni byli oryginalni i swietni.. ale teraz to juz nie ci ludzie co kiedys
- Wzgorza ya pa 3 - niektore piosenki lubie.
- Naglego Ataku Spawacza - Kapelka potrafi podejsc do hh humorystycznie, a ich piosenka "Aleja nr 6, grob nr 4" wymiata wszystkie "patetyczne i madre" teksty hip hoipowe (jakie znam).
- Niektorych produkcji Tede
- Jakies 2 lata temu i pare piosenek peji lubilem, ale zgniotla mnie jego hipokryzja... gosc spiewa o biedzie w dresach za 2000zl.. no comment.
- aha.. bardzo lubie tez stara dobra paktofonike. Teksty o wszystkim i o niczym, lubie takie cos.

Kiedys lubilem bardzo hip hop, ale pozniej zniechecila mnie jego monotonicznosc tekstow, jak i filozofia, z ktorej wyroslem... po prostu mam swoj specyficzny gust. Lubie wszelkie starsze produkcje, ale nowych po prostu nie trawie i nie slucham.. nie wiem, czy wydaje mi sie to zbyt skomercjalizowane i robione pod kase.. czy co... nie wiem- nie lubie i mam tyle z tym wspolnego co z techno.

Nienawidze Blue Cafe.. ta kobieta jest wstretna i ma glos jak niedokochana ropucha. Amen.
Mimo, ze slucham metalu juz dosc dlugo i bardzo lubie ta muzyke (szczegolnie ostrzejsze kapele), to ostatnio nie lubie: Theatre od Trageddy - ...kiedys to to byla muzyka, a pozniej zaczeli robic jakies ni techno, ni metal.. ni pies ni wydra...Nie za bardzo podchodza mi tez niektore piosenki Morbid Angel, Darkthule oraz wszedzie, gdzie graja na jedno kopyto.


Nienawidze tez skomercjalizowanych pop-laleczek. Bitchney Zdzirs i spolka...