ogolnie jestem pobłażliwie tolerancyjnym czlowiekiem, ale jak slyszę komercyjne cuda typu Vanilla Ninja, Within Temptation albo pana (nie pamiętam imienia) Radka, niewiem czy mam się smiac czy płakać :>
Nęka mnie też całe stado radiowych wylansowanych przez wszelkie "Idole"bądź sławnych rodziców itp. dziewcząt, które wszystkie mają po jednym albo dwóch "hiciorach" na koncie, ale ich głosów ani nazwisk za chiny nie jestem w stanie rozróżnić, a co dopiero zapamiętać i rozróżnić melodię piosenek >