Koledze wjechało na ambicje, jak on na chwilke wyszedl z pokoju - fajny kolega, ja bym takiego nie zostawił samego w moim pokoju...
Mogl napisac do admina zeby wykasowal tego posta i ze to nie on to napisal...

Jesli chodzi o mnie to urazy nie zywie, nie pierwszy i nie ostatni (niestety) raz w zyciu spotykam sie z chamskimi obelgami, szkoda tylko ze ze strony osoby po ktorej bym sie tego absolutnie nie spodziewal (nie pierwsze to, i nie ostatnie rozczarowanie)...
Nie zmienia to jednak faktu, że panoszace sie wszedzie chamstwo budzi moj niesmak i przerazenie.