u nas na lekcjach sie je, spiewa nauczycielom (co popadnie), wkurza sie wlodzia, rozkreca ławki, wlasi sie do szafy, kluci sie z sku... od religi o zdejmowaniu czapki z glowy na lekcji, wymysla sie swoje teorie i przekonuje sie do nich nauczycieli, wywala sie zgnite pinki (niezle smierdza) pod ławe nauczyciela, i wiele innych

ale najlepsze to jest robienie zdjec nauczyciela a potem klutnia o oddanie aparatu itd