Wlasnie do tego zmierzalem. Juz nie chodzi o widok zwlok oraz o sam typ pracy, ale o to, ze nie mam pojecia, jak bym sie zachowal, gdybym na codzien stykal sie z ofiarami ludzkiego okrucienstwa.
Wiec mimo tego, ze praca ta jest bardzo ciekawa i arcy-pozyteczna, to nie mam pojecia, czy umialbym sie odciac od tego emocjonalnie.
Pewnie nie, dlatego nie rozwazam tej opcji.

==========================

Co do biotechnologii, to jedyne, co mnie w niej zraza, to matematyka, ktora u mnie lekko kuleje.