Ja musze mieć idealną równowage obowiązków. Za dużo pracy, to nie dla mnie. Z drugiej strony jak mnie niedoceniają w szkole, to się wkurzam. Włączam się do wyścigu szczurów...i wtedy przychodzi wolne. Chodze po suficieRower, co kolwiek tylko żeby nie myśleć:"po co ja to robie?" albo na impreze, i jak tak sobie wróce w niedziele rano do domu zaliczam taaaaaakiego doła. Z nikim nie gadam. Od bliskich bronie się rękami i nogami, jak ktoś próbuje pocieszać to jestem wstanie zabić. Ale na szczęście dziś w szkole był spoks, już 5 z biolcy
Oby dalej tak było...ale moja szkoła to naprawde nie dla ludzi, każdy każdemu źle życzy
![]()




Rower, co kolwiek tylko żeby nie myśleć:"po co ja to robie?" albo na impreze, i jak tak sobie wróce w niedziele rano do domu zaliczam taaaaaakiego doła. Z nikim nie gadam. Od bliskich bronie się rękami i nogami, jak ktoś próbuje pocieszać to jestem wstanie zabić. Ale na szczęście dziś w szkole był spoks, już 5 z biolcy
Oby dalej tak było...ale moja szkoła to naprawde nie dla ludzi, każdy każdemu źle życzy
