Kurcze, kupe lat temu to hodowalem winniczki, łapałem, przetrzymywalem a pozniej wypuszczałem wszystko co sie poruszało (od pszczół po dzdzownice). Chyba jako pierwszy, typowy zwierzak terrarystyczny to był żółwik czerwonolicy, po paru latach juz dosc duzy mi uciekl w ogrodku, ale i tak od tamtej pory zółwie mam zawsze (obecnie 3)