Ta książka to taka nieudolna proba zaszokowania dawno istniejaca hipoteza... Tak ja odbieram. Sensacyjne czytadło, które trafiło w koniunkture mistyczną.
Tematyka Marii Magdaleny jako Świętego Naczynia była już poruszona m.in. w :
- Święty Graal, Święta Krew - Baigent'a i Leigh
Troche ociera sie pomysłem tajemnego spisku historycznego - Wahadło Foucoulta - Umberto Eco (jedna z lepszych książek jakie czytałam, nie ma nawet porównania z Kodem - przy Eco Dan Brown to nie pisarz a grafoman ;> )