-
Re: Wąska specjalizacja rozwiązaniem na męczenie zwierząt?
Witaj,
to niestety kwestia wyłącznie ekonomiczna.
Jeśli będzie rynek - powstaną takie sklepy.
Ale na razie, nasi terraryści jeźdżą po zwierzęta na giełdę w Łodzi, kupując je w tych samych cenach co powyższe, specjalistyczne sklepy oraz w sporej części przemycają tanie zwierzęta z Czech.
Żaden sklep, a tym bardziej sklep o wąskiej specjalizacji nie jest w stanie z tym konkurować.
Po prostu dokładnie tak jak napisał Łukasz - rynku terrarystycznego w Polsce jeszcze nie ma. Dopóki tak zwyczajne węże jak węże zbożowe, dostępne w ponad 80 formach barwnych w większości rozwiniętych terrarystycznie krajów będą w naszym kraju kompletną egzotyką - tego rynku jeszcze nie będzie.
Jeśli chodzi o kwestię Biofila i możliwości utrzymania się - znam Łukasza osobiście i szczerze podziwiam. Bardzo duża część jego sprzedaży to sprzedaż daleko poza Kraków - Łukasz obsługuje całą Polskę i stąd jest w stanie w ogóle się z tego utrzymać. Sami Krakowscy terraryści pomimo najszczerszych chęci mają niestety za małą siłę nabywczą aby taki sklep mógł się z tego utrzymać i dotyczy to równiez pozostałych miast w Polsce.
Niestety.
Terraryści w Polsce to w duże mierze osoby młode, dzieci, które nie mają stałych dochodów i muszą naprawdę zbierać na swoje hobby. Myślę, że musi się urodzić kolejne pokolenie terrarystów, aby sytuacja zaczęła się poprawiać. Po prostu nie mamy w tej dziedzinie zbyt wiele tradycji - pojedyńcze przypadki (bardzo chlubne zresztą) tylko potwierdzają tą "regułę".
Na pewno Twój pomysł jest bardzo dobry - ale do realizacji w Polsce będzie musiał poczekać jeszcze 5-10 lat. W chwili obecnej, prosty biznes plan przekreśla takie przedsięwzięcie. A nie sądzę, żeby ktoś zakładał taki sklep z samej pasji do zwierząt.
Pozdrawiam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum