Najlepiej i w pokrywie i na dnie pod podłożem kabel bardzo słabej mocy. Oczywiście termostst, żeby jaja się nie ugotowały. Termometr i końcówka termostatu tuż przy jajach. Niektórzy koneserzy stosują jeszcze napowietrzacz włożony na dno (Taki jak w akwarium, z długą kostką) co zapewnia odpowiednie natlenienie podłoża, a więc mniejsze prawdopodobieństwa zapleśnienia.