słuchajcie
ja na codzień niestety przez ladę spotykam sięz coraz większą ilością mamusiek przychodzących po porcję świerszczy czy oseska, którym żal patrzeć jak zakupione (ale gdzie do licha??) przez ich pociechy zwierzęta głodują
zgadzam się, ze zacytowane z wypowiedzi Cześka "99% " młodych ludzi, którzy stracą kontakt z terrarystyką to przesada
ale
chciałem też troszkę pogrzebać kijem w mrowisku...)
oglądając tysiące wiadomości na tutejszym forum postronny obserwator faktycznie może odnieść wrażenie, że są nas miliony....
inny temat to akcja wwf, która odnosi zupełnie inny niżzałożono (mam nadzieję efekt:
- przychodzi baba do biofila:
to pan ma węże?!!
i oburzona:
przecież pan wie że to jest zabronione!