-
Re: Terrarystyka w Polsce - jest czy nie ma?
Świetnie że tyle osób wypowiedziało swoje zdanie a przy tym padło również kilka kolejnych propozycji:
”Myślę, że ograniczenie liczby gatunków do tych najbardziej pospolitych lub powszechnie rozmnażanych w niewoli nie jest złym pomysłem. Pozostałe gatunki wymagałyby specjalnych zezwoleń i warunków do ich hodowli (warunki zarówno techniczne jak i dotyczące kwalifikacji właściciela). W Polsce jest to raczej nie do zrealizowania.” ???!!!
Jestem za (o tym właśnie pisałem) co więc stoi na przeszkodzie aby opodatkować handel gadami w sklepach (forma akcyzy, specjalnej koncesji nie jest to cios przeciw e-f czy biofilowi ale przeciw właśnie tym złym którym nagle przestanie się to opłacać i dadzą sobie spokój) za pieniądze uzyskane w ten sposób można zatrudnić kontrolerów, którzy to by egzekwowali i może zostałoby coś na organizowanie spotkań (wspomniane niemieckie prelekcje), na których wszyscy moglibyśmy zweryfikować swoje często wypaczone wyobrażenie dotyczące ochrony przyrody. Jak również uczyć się od najlepszych !!!
„a nie lepiej nas poprowadzić?”
„Twierdzicie ze to zajecia dla ludzi z doswiadczeniem-ale je trzeba jakos zdobywac.Nie wystarczy przeszukac stron w necie. Jak na razie to moje pierwsze takie zwierze ale mam ndzieje ze bedzie wiecej jesli tylko bede umial sie nimi zająć”.
- między innymi o tym wyżej napisałem bo jak trzeba to potrafimy się zorganizować (spotykamy się na giełdach, gadamy o niczym a potem idziemy na piwo).
Wielu z nas podjęło już decyzję:
"I napewno wolę sobie hodować węża…”
”Ja też jestem goofnażeria ale mam nadzieje ze moja przygoda z terrarystyką nigdy sie nie skonczy”.
”bardzo chce, zeby moja terrarystyczna przygoda trwala jak najdluuuzeeej i najlepiej”
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest posłanie wszystkich na studia o takim właśnie profilu ale czy takie w ogóle są???
Więc w pewnych przypadkach musimy iść na kompromis i pozwolić im zdobywać wiedzę w tej dziedzinie jeszcze raz niech uczą się od najlepszych a nie eksperymentują.
Co do wpłat na na konta różnych fundacji to sam nie wiem. Ciężko będzie do tego przekonać kogokolwiek kto nie widzi efektów swej pomocy (jedna, dwie emisje więcej ogłoszenia takiego jak to WWF, wykupienie od gminy „Pcim” terenu z jeziorkiem (i wieloma żyjątkami) na którym miał powstać hipermarket -super tylko kto się o tym dowie?... Natomiast zbiórka na zorganizowanym spotkaniu na którym ktoś z autorytetem wszystko odpowiednio przedstawi… to już lepsze rozwiązanie. Kolejny problem rodzi się wówczas gdy uczestnicy nie będą zadowoleni z formy lub treści takiego spotkania (i więcej nie przyjdą) ale zanim do niego dojdzie to wielu mogłoby się na ten temat wypowiedzieć - co chciałoby usłyszeć oczy porozmawiać itd.
Uwierz w moje marzenia a staną się Twoimi.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum