-
Re: heyah... a może nie heyah?
Nie lubię Heyah. Sądząc po poziomie ich reklam, swoje usługi kierują dla debili intelektualnych. Są nachalni niczym Jehowi wchodzący do domów.
Ale i tak się zastanawiam, czy się nie wybrać zdjąć simlocka. Jak za darmo to za darmo. 
Oczywiście startera nie kupię, bo przez swój debilizm i wszędobylstwo nadal budzą we mnie odrazę. :P
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum