Są spoko Niezależnie od liczby oczu i rąk. Temat jak widać powraca jak bumerang co kilka tygodni, szkoda, źe w postaci plotek z magla i głównie w takiej oprawie. Chyba koledzy dyskutańci przeoczyli jeden fakt: to nie odgórne zarządzenie, ale wybrane większością głosów uregulowanie prawne. Ogromny kraj, wielowiekowa kultura, kościół majacy sporo do powiedzenia.....a jednak. A więc można przyjąć do wiadomości, źe istnieją metody na życie inne niż nasze własne i jeszcze się cieszyć z różnorodności. Dla mnie "obrzydliwa" i odstręczająca jest wizja państawa ( a nawet wioski) z tysiacami identycznych, sklonowanych ludzi o podręcznikowych i zawsze zgodnych poglądach. A kwestię dzieci juź omawiałem. Ja znam źywy i radosny przykład ZA. Kto zna przeciw? Zna a nie wydaje mu się źe to złe......