Gdyby chciano zrezygnowac z dogmatów które są sztucznym dodatkiem podważono by same podstawy Koscioła jako organizmu społeczno-politycznego trwającego przez 2 tysiąclecia.Podwazono by wiare setek milionów ludzi.Papiez który by sie na to zdecydował byłby zaiste największym człowiekiem w dziejach Koscioła.Teraz to wszystko jakos sie przystosowuje i cywilizuje,unowoczesnia.Ale niestety katolicyzm jest pod wzgledem struktury teologicznej nieco anachroniczny-wystarczy porównac o ile bardziej islam jest lepszym nosnikiem tresci ideologicznych.
Ale zboczyłem z tematu.
Juz kiedys napisałem ze gdyby Jezus z Nazaretu przed rozpoczęciem Swojej działalnosci mógł spojrzec w nprzyszłosc-zobaczyć ile zła i nieprawosci,ile przyziemnych ,prywatnych spraw załatwiano przez te 2 tysiące lat , z Jego imieniem na ustach i Jego Krzyzem w ręku,gdyby Ten Jezus to widział to jestem święcie przekonany ze nie wyrzekł by ani słowa i na zawsze został cieslą w Nazarecie.
W sumie to mi go szkoda,Jego i Jego idei która była wielka,a co z tego zrobiono?