Też miałem takiego oswojonego gołębia
Przyszła pora żeby się nauczył latać, ale nie chciał. Puszczałem go z balkonu (domek jednorodzinny, pierwsze piętro) a on sfruwał na ziemię i wracał na pierwsze piętro piechotą po schodachHehe.
Był nadzwyczaj inteligentny. Jak już nauczył się latac to sytuacja była pdobna jak w twoim przypadku (wracał do domu jak do bołębnika) ale niestety pewnego razu wyleciał i nie wróciłCoś go chyba zjadło





Coś go chyba zjadło
