Kim jest Marek Brachaczek
Asystent działu terrarium – akwarium w chorzowskim ZOO. Człowiek jakich mało w naszym terrarystycznym polskim świecie, specjalista wysokich lotów w polskiej terrarystyce. Praktyk hodowca. Jako pierwszy w tym kraju rozmnożył legwany zielone i boa madagaskarskie oraz wiele innych rzadkich gatunków gadów i płazów. To z jego inicjatywy i dzięki jego zaangażowaniu terrarium w chorzowskim Zoo wygląda tak jak wygląda (kto był ten wie, że jest super, a kto pamięta wie jak było). Zawsze służy pomocą w wielu terrarystom i miłośnikom herpetologii. Prowadzi pokazy dla dzieci i młodzieży propagujące terrarystykę. Był gościem specjalnym na giełdzie w Świętochłowicach. Nie ma nic do ukrycia. Coś jeszcze?
Odwalcie się od Marka Brachaczka np. hatiras co w tym złego, że Marek sprzedaje Ci (a raczej sprzedawał, bo po tym co napisałeś nie wiem czy będzie skłonny do współpracy z Tobą) gady. Sprzedawać można zwierzaki wszędzie, a że Marek pracuje w Zoo to nie grzech, zwierząt ogrodowych nie sprzedaje. Sam kupowałem lub wymieniałem zwierzęta ogrodowe we Wrocławiu, Poznaniu czy Łodzi wszystko legalnie i bez prawnych podtekstów. A u Marka nie, choć to przyjaciel, bo on ma zasady, co nie jego to nie sprzedaje więc niech nikt kitu nie wciska, że sprzedałby komuś obcemu.
Wniosek: Gazeta Wyborcza sięgnęła bruku (czyli szuka taniej sensacji), wspiera się informacjami od przestępców i klesi wątpliwej reputacji terrarystycznej. Wspaniały specjalista pada ofiarą prowokacji i zemsty ze strony bezczelnego nieletniego szaleńca z wyrokiem w zawieszeniu. Gazeta i TV szukając sensacji miesza ludzi z błotem. Jak to śpiewał zmarły niedawno Czesław Niemen „dziwny ten świat...”.
Mam nadzieje, że już niebawem odwiesza Marka Brachaczka i przywrócą do pracy a Naczas i jego koleś zawisną na wokandzie ( ten pierwszy raczej niebawem na pewno).
Tak dla pocieszenia. Kiedyś kilka lat temu Śląsk też „terroryzował” nastoletni i bezczelny miłośnik jadowitych gadów o imieniu też Krzyś. I co? i pewnego dnia komuś za bardzo zalazł za skórę i dostał po ryju i od tego czasu nie mamy problemu z nim. Mam nadzieję, że z tym Krzysztofem N. też ktoś niebawem zrobi porządek (a chętnych jest wielu) i będziemy mieć z nim spokój (chwała mu będzie za to)
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych terrarystów
Może i dużo postów ale w słusznej sprawie w obronie prawdziwych terrarystów a nie terrarystów Na czasie trza walczyć