Ale u kolegi strzelalem z jakiegos badziewnego Hatsana- predosc poczatkowa podana 320 m/s - obaj na tym samym srucie, i roznica w sile strzalu byla widoczna.
No wiesz, Twoja HW 25 nie jest demonem mocy, za to jest to sprzęt niezawodny, trwały, składny i bardzo celny. Hatsan ma bodaj dwa dość udane modele. Brak perfekcji i celności nadrabiają mocą, jednak zazwyczaj szybko lecą im sprężyny i inne podzespoły. Jednak po dobrym tuningu to całkiem przyjemne karabinki.

Ale ta wiatrowka (jego) jest w ogromenej czesci wykonana z plastiku, i ma ogromny odrzut
Na szczęście (jego) w Hatsanach to kopanie ma swoje odbicie w mocy. Gorzej z chinkami... Miałem (nie)przyjemność strzelać na jakiejś Norconia Germany. Kopała tak, że mało co nie urwało mi ramienia, ale jej właściciel był dumny z jej „mocy” Po pomiarach na chronografie i obliczeniach wyszło że ma niecałe 7 j energii początkowej, czyli mniej niż Slavia 630. Podawana przez producenta tej Narcomanii prędkość początkowa rzędu 295 m/s po zmierzeniu na chronografie okazała się 183 m/s (śrut Extact 4.51). Reklama dźwignią handlu

Zaleta mojej jet niesamowita lekkosc- wiatrowka wazy 2 kg, wiec po przyzwyczajeniu mozna nawet strzelac z jednej reki (z tym ze do celu typu puszka czy butelka ).
Wiem Podobną chcę kupić wiosną dla syna – HW 30.

Bartekg- co sie stalo, ze juz w tym wieku masz rente?
Dwa lata temu blisko roczny pobyt w szpitalu i operacja. Słowem – walka z modnym ostatnio „skorupiaczkiem’ Szczęśliwie wtedy bitwę wygrałem a potem nastąpił rozejm

Zmykam spać. Przez parę najbliższych dni może mnie nie być w internecie.
Zdrówko