Robert, szczerze mowiac to, czy jest to wiarygodne czy tez nie, wcale mnie nie obchodzi- to jest fakt!
Artykul?- chcesz to pisz mi nie zalezy, mam za duzo roboty i nie zamierzam tracic czasu na pisanie o ludzkiej glupocie... tym bardziej ze takie przyklady moge mnozyc.
Z reszta....co to da?
Skad wiem jak dlugo tam przebywal? Od pracownika (dozorcy), ktory ponad dwa lata temu doniosl "szefowi" ze czasami podczas "obchodu" widuje wyjatkowo duzego szczura, ale jak zaswieci na niego slonce, to wyglada jakby byl lysy!"- cytat.
Oczywiscie wszyscy stwierdzili, ze pewnie byl pijany albo mu sie zdawalo!
Co do temperatury- nie wiem czy byles kiedys na wysypisku smieci, pewnie nie, w zwiazku z czym nie jestes nawet w stanie wyobrazic sobie jakie warunki tam panuja.
Zapewniam Cie, ze kilka metrow w glab tych hald temperatura wynosi od 25*C w gore. Nie wierzysz? Mozesz isc i sprawdzic.
Druga sprawa, jak trafnie stwierdzila Noradarling- czesto pojawia sie tam ogien... z bardzo roznych przyczyn- uruchom wyobraznie.
Co do witaminy D3 jak rowniez D2 etc. proponuje, zebys zapoznal sie z literatura na ten tamat- polecam: DeLuca H.F, 1992- " New concepts of vitamin D functions"; jak rowniez: DeLuca H.F 1988- "The vitamin D story: A collaborative effort of basic science and clinical medicine".
Szczerze mowiac wcale nie licze na to, ze D3 zawarta w podawanych preparatach witaminowych sie wchlonie- zakichanym obowiazkiem kazdego terrarysty jest zapewnienie zwierzakowi odpowiednich warunkow (w tym UV-ki). Jezeli tak jest, to fakt czy sztuczna D3 przyswaja sie w 100% czy w 15% juz mnie nie interesuje- staje sie malo istotny, gdyz odpowiednia ilosc D3 gad wytworzy sobie sam!
Jezeli komus jednak bardzo zalezy, zeby podawana D3 w 100% sie przyswoila, musi zafundowac zwierzakowi terapie tranowa( ciekawe ktory gad na to pojdzie)
Po co ja podaja? Zeby Kowalski nie wybral innego preparatu w ktorym napisali ze D3 jest. A co do tych ludzkich- wiesz, twoj wybor- robisz jak chcesz.
Mimo wszystko takie slepe zapatrzenie w ludzkie preparaty nie jest wskazane. Wiesz, czesc "konstruowanych" sztucznie witamin czy slkadnikow mineralnych jest przyswajalna dla ludzi, natomiast dla gadow sa zupelnie bezuzyteczne, a czasem wrecz szkodliwe! A propos D3, nie wiem czy wiesz ze przez dosc dlugi czas w pewnych preparatach "ludzkich", ktore mialy zawierac D3 wystepowala D2! Czlowiek to jakos przezyl i przezyje- gad zdechnie!
A skoro mowimy o zachodzie- tam wiekszosc preparatow dla zwierzat produkuja firym farmaceutyczne (ludzkie), a to ze wystepuja pozniej pod logo innej firmy- po prostu oni kupili recepture. Chociazby np. Bayer; nie wiem czy zauwazyles, produkuje "ludzkie" witaminy i leki np. Aspiryne, jak rowniez obroze przeciwpchelne etc.
Kolejna sprawa to dawki- sa podawane dla ludzi! Teraz oblicz odpowiednia dawke (zeby nie przedobrzyc) dla 45 gramowej jaszczurki... ile podasz Vitaralu? (na oko? 1 szczypte?)

Co do kameli- "hodowalem zaledwie ok. 10 gatunkow"- to byla hodowla czy po prostu miales po 1 z kazdego? Ja mam do czynienia z 5 gat. i to z kazdego powyzej 4 szt. i wszystkie bez wyjatkow jedza owoce. Czy regularnie? Nie, raz na jakis czas , ale minimum raz w tygodniu.
A z reszta o czy my tu dyskutujemy, z tego co czytam to ty masz same anormalne zwierzeta, albo po prostu dales sie sterroryzowac- czyzbys byl terrarysta malych terrorystow?
Such pokarm? Wiesz, nie ma jaszczura sprytniejszego od czlowieka. To ze nie chce jesc suchej karmy przewaznie jest spowodowane wygodnictwem ludzi. Nie chce sie im kombinowac, wymyslac. Druga sprawa- brak im cierpliwosci:"nie chcesz jesc , ee tam dobra masz tu liscia, sprobujemy pozniej". To "pozniej" albo nie nastepuje albo wyglada jak poprzednio- to jest taki sam problem jak z malymi dziecmi.

Ale laborat- chcialo Ci sie to wszystko czytac? )))
Czesc))