Przypominam dr Robert, iz taka kontrola w obecnym stanie prawnym w naszym kraju jest bezprawna i nalezy jej sie definitywnie i kategorycznie sprzeciwiac. Nie jestem przeciwnikiem kontroli hodowcow, bo moze byc to dobre dla zwierzat, ale nie zgadzam sie aby ktos wchodzil do mojego domu tylko dlatego ze ma na to ochote, a nie dlatego ze ma do tego prawo! Poza tym nadal wydaje mi sie absurdem kontrolowanie warunkow minimalnych dla danego gatunku nie okreslajac tych warunkow. Przypominam, iz Rozporzadzenie MOŚ dotyczy ogrodow zoologicznych a nie osob prywatnych. Jest projekt ustawy, gdzie te warunki beda dotyczyly osob prywatnych, ale to tylko projekt i powolywanie sie na niego nie ma mocy prawnej.
W tej chwili po rozmowie z Wojewodzkim Konserwatorem Przyrody w Warszawie uslyszalem, iz "czego Pan sie boi ze nie chce Pan dopuscic do kontroli? Chce sprawdzic czy nie bedzie pan trzymal tych zwierzat w pudelku!" Nie dosyc ze brak podstaw prawnych dzialania, brak kompetencji to jeszcze brak wychowania i podstaw swiadczacych o zdrowym rozsadku. Nikt nie zastanowi sie nad tym, czy ktos wydajacy kilkadziesiat tysiecy zlotych na zwierzeta moze pozwolic sobie na hodowle ich w warunkach uragajacych jakimkolwiek zasadom?
W zadnym obowiazujacym przepisie nie ma zapisu normujacego nadzor Wojewodzkiego Konserwatora Przyrody nad zwierzetami hodowanymi w domu. Ustawa o ochronie przyrody nie ma tu zastosowania, co mam nadzieje bede mogl niebawem udowodnic ( to niebawem to nie wiem kiedy bedzie, gdyz na orzeczenie NSA mozna czekac bardzzoooo dlugo).
Nie ma w tej chwili zadnej sluzby do nadzoru na d hodowla.
Czesto poddajemy sie takim zachciankom urzednikow dla swietego spokoju.

Tak na marginesie zastanawiam sie kto okrteslal warunki przetrzymywania zwierzat w warunkach ogrodu zoologicznego, jak taki Pan Rembiszewski nie ma nawet pojecia jak wyglada okreslony gatunek nie mowiac juz o tym, ze moze okreslic warunki hodowli. Moze warto skorzystac z rozwiazan holenderskich, niemieckich czy chociazby czeskich a nie powodowac, ze hodowcy z tych krajow na propozycje zakupu od nich zwierzecia wycofuja sie ze sprzedazy ze wzgledu na niekompetencje urzednikow....
alez sie naskrobalem .... uffff
zapraszam do dyskusji
Pozdrawiam
ergo