Wymyslilem sobie kiedys, ze zeby zapewnic roznorodnosc skladniokow dla tak malego lega moznaby nie robic salatek tylko podawac raz dziennie jeden skladnik np. pon.-liscie jakies, wt.- jakis owoc itd.

Nie wiem czy to dobry pomysl, moze ktos sie wypowie na ten temat.

Ps. Nie przesadzajmy z tymi procentami