W temacie Geant-Gdynia nie zabierałam głosu i nie mam z nim nic wspólnego. A z tego co mi powiedziano w U.M. w Gdańsku jestem właścicielem jedynego sklepu w Trójmieście, który zarejestrował zwierzaki.
Co do mechanizmu prowokacji - zgadzam się. Ale Pana prowokacje nie podobają mi się i tyle.
I nie mam nic do weterynarzy - wręcz przeciwnie, stanowią liczne grono moich przyjaciół i bliskich znajomych (są i tacy, którzy Pana znają). I nigdy nie zauważyłam skrajnie różnych poglądów, wręcz przeciwnie - wspólne zamiłowanie do zwierząt.
Pozdr. Katarzyna