„CYWILIZOWANY" to oczywiście żart. Świetnie zdaję sobie sprawę z ogromu pracy i konieczności zaangażowania jakie towarzyszą podjęciu się opieki nad jakimkolwiek zwierzęciem. A jak wspomniałem w pierwszym poscie pytanie związane z zapachem było zadane głównie w odniesieniu do tekstu znalezionego na innej liście.
Jeżeli zaś chodzi o złośliwość to bardziej podejrzewam Ciebie o niechęć do osób, które myślą o zwierzętach jak o dodatku, który świetnie będzie pasował do wystroju mieszkania natomiast w ogóle nie zastanawiają się nad odpowiedzialnością.

Pozdrawiam