Biofil to Sułek. Jak go w tym sklepie nie bedzie, to stanie się on jedym z tysięcy sklepów zooloicznych w polsce.
Z niecierpliwością czekam na, mjejmy nadzieję, nowy sklep pana Łukasza Sułkowskego który może w końcu odwiedzę. :-)
Wersja do druku
Biofil to Sułek. Jak go w tym sklepie nie bedzie, to stanie się on jedym z tysięcy sklepów zooloicznych w polsce.
Z niecierpliwością czekam na, mjejmy nadzieję, nowy sklep pana Łukasza Sułkowskego który może w końcu odwiedzę. :-)
Sułek podobno otwiera nowy sklep o nazwie Biofilek :) Przeczytalem w 1 poscie tutaj na forum.
mysle ze mimo wszystko powinniscie temu sklepowi dac szanse,bo moze bedzie dobrze. Nie uprzedzajcie faktow,spokojnie.
Z tego co zdążyłem załwarzyć to na razie nie jesta tam tragicznie (nie wliczając fatalnej obsługi) może znajdą sobie kogoś kto co nieco wie o terrarystyce.
Sklep jest na etapie wielkiego sprzątania i czyszczenia terrariów.
Rzeczywiście sklep jest na pewnym etapie.Chciałam zaznaczyć że poszukuję osób znających się na terrarystyce.Czekam na Wasze propozycje.Pozdrawiam .Marta Barasińska
TO NIE WASZA SPRAWA DAJCIE TEJ RODZINIE CZAS SKLEP ISTNIEJE --PROSZĘ
Czas, czasem, sprawy finansowe swoją drogą, ale to nie zwalnia nowych pracowników Biofila od dobrej obsługi klientów...Ostatnio (kilka dni temu) mój znajomy zamówił tam kilka rzeczy- swoje wrażenia wyraził jednym zdaniem, że nikomu nie poleciłby robienia tam zakupów...Dla przykładu- mączniki przyszły w szczelnie zamkniętym worku, czego konsekwencją było to, że większość była martwa...walce dla modlich były popękane na dole i porysowane...zamówienie zwierzaków skończyło się tak, że ostatecznie ich nie ma (w paczce jak do niego doszła znalazł informację, że zdechły w nocy)...Nie mówiąc już o tym, że samo złożenie zamówienia tam to był nie lada wyczyn, gdyż kobieta z którą rozmawiał w ogóle nie wiedziała co akurat jest dostępne w sklepie i ogólnie wyglądało to tak- on wymieniał jej jakąś rzecz a ona biegała sprawdzać czy to jest .Składając zamówienie w skepie terrarytycznym ma się nadzieję, że będzie się rozmawiało z osobą kompetentną, a w tym przypadku to się nie sprawdziło. Jeżeli chodzi jeszcze o akcesoria do terrarium to da się to przeżyć ale co będzie jak ktoś będzie chciał zamówić zwierzaka, czy karmówkę...
Ta kobieta to najpewniej "Matka Dyrektorka" szefowa, właścicielka ...
Przykre i smutne to wszystko :-(
drodzy terraryści zdecydowałem się napisać kilka słów byłem ! jestem ! jednym z dostawców pokarmówki do biofila . znam temat od środka więc dajcie spokój z waszymi polemikami!! co to stare baby jesteście niemacie swoich problemów?? pozdrawiam
Leon to co napisałeś kierowane było do mnie czy do Sutka?? Jeżeli do mnie to powiem tylko tyle, że nie jestem starą babą po drugie cieszę się, że opisałam jak wyglądała realizacja tego zamówienia. Nikogo tym postem nie obraziłam, a uważam że terraryści mają prawo wiedzieć, że złożenie teraz zamówienia w Biofilu nie musi oznaczać, że dostanie się dokładnie taki towar jak się chciało otrzymać...